Dwunastu przysięgłych - siedem kobiet i pięciu mężczyzn - debatowało nad wyrokiem przez 3 dni, od środowego popołudnia. W przypadku wydania wyroku śmierci, ławnicy muszą pozostać anonimowi. Po ogłoszeniu wyroku w sali sądowej zapadła cisza. 

 

Sędziowie zgodzili się, że Dżohar Carnajew pozostawał pod silnym pływem swojego starszego brata Tamerlana, który był motorem działań. Według nauczycieli Dżochara, który w chwili zamachu miał 19 lat, był chłopakiem pracowitym, taktownym i uprzejmym, podobnie oceniali go koledzy i przyjaciele. Sędziowie zgodzili się też, że choroba psychiczna ojca braci Carnajewów wywarła silny wpływ na starszego z braci.

Proces toczył się od 4 marca, przesłuchano 158 świadków.  8 kwietnia ława przysięgłych uznała Carnajewa winnym wszystkich zarzucanych mu czynów. Prokurator żądał dla Carnajewa kary śmierci. Alternatywą było dożywocie bez możliwości wcześniejszego zwolnienia.

W zamachu, który bracia Carnajewowie przeprowadzili na mecie maratonu w Bostonie 15  kwietnia 2013 roku zginęły 3 osoby, 264 odniosły obrażenia. Carnajew odpowiada też za późniejsze zastrzelenie policjanta. Jego starszy brat Tamerlan zginął podczas wymiany ognia w trakcie pościgu.

 

MT/Rp.pl