Fawley Court kupił w 1953 roku marianin, o. Józef Jarzębowski, z pieniędzy zakonu i funduszy uzyskanych ze zbiórki przeprowadzonej wśród Polonusów. Zabytkowa posiadłość wraz z parkiem mieściła polskie gimnazjum męskie, później także muzeum historii polskiej, powstałe w większości z darów i depozytów Polaków. Ostatnio funkcjonował w niej ośrodek rekolekcyjno-konferencyjny i dom pielgrzyma. Na terenie parku powstał także kościół pw. Najświętszej Marii Panny i św. Anny.

Jednak dotychczasowi właściciele nie widzieli szans na to, aby ośrodek spełniał tę samą funkcję, co dotychczas. Jak twierdzą, z budynków coraz rzadziej korzystali Polacy, częściej Anglicy. - Nieuzasadnionym byłoby wydawanie kilku milionów funtów, aby zapewnić Polonii miejsce na jeden zjazd w roku, 2-3 pikniki polskich szkół sobotnich oraz na przyjazdy kilku grup w ciągu roku – pisał w oświadczeniu przełożony Fawley Court, ks. Wojciech Jasiński.

Decyzja o sprzedaży budynku zapadła w 2007 roku. Od tego czasu trwa spór między zakonem a częścią środowisk polonijnych, które założyły Komitet Obrony Dziedzictwa Narodowego Fawley Court.

- Domagamy się wycofania ze zobowiązań sprzedaży. Podjęcia rozmów ze społeczeństwem polskim. Znalezienia takich rozwiązań, które zapewniłyby korzystanie z Fawley Court celom duszpasterskim oraz społeczno-kulturalno-oświatowym, służącym Polakom, zgodnie z wolą tych, którzy przyczynili się do nabycia i utrzymania tejże placówki – napisali w liście otwartym do Zgromadzenia Ojców Marianów.

Zakonnicy nie zgodzili się jednak na sumę, jaką zaproponowała Polska Misja Katolicka w Anglii i Walii - 8 mln funtów. - Marianie nie chcieli także słyszeć o dzierżawie posiadłości za sumę 500 tysięcy funtów rocznie. Sucha informację o tym dotarła do nas nawet nie bezpośrednio od nich, tylko od pośrednika – mówi Julitta Nazdrowicz-Woodlet z Komitetu w rozmowie z portalem Fronda.pl.

Nie wiadomo jednak komu, ani za ile została sprzedana posiadłość. Marianie powołują się na „confidentality agreement” i nie chcą podać informacji na ten temat. - Nie jest wykluczone, że Fawley Court w ogóle nie zostało do tej pory sprzedane – twierdzi Nazdrowicz-Woodley.

- To nie prawda - dementuje sekretarz Prowincji Polskiej marianów, ks. Dariusz Mażewski. - Posiadłość, na której znajduje się dom zakonny księży marianów, został sprzedany. Na pewno nie rzucę złotej mysli, która mogłaby uspokoić środowiska polonijne, tym bardziej, że to one, zupełnie niepotrzebnie, prowokują pewną walkę z naszym Zgromadzeniem - mówi. - Mogę tylko powtórzyć, że Fawley Court zostało sprzedane - dodaje.

Polonusi nie zgadzają się z marianami, że Fawley Court nie spełnia już swoich funkcji. - Na ostatnie obchody Zesłania Ducha Świętego przybyło ok. 2 tysięcy osób, w większości młodych – mówi Andrzej Zakrzewski z KODNFC. - Stało się to mimo iż marianie wysłali oświadczenie, że nie mają warunków, by przyjąć dużą liczbę pielgrzymów. To o czymś świadczy – dodaje.

Kontrowersje wzbudza także dekonsekracja świątyni stojącej na posiadłości. - Jest w prawie kanonicznym taki kanon mówiący o tym, że jeśli jest taka potrzeba, biskup może podjąć decyzję o przeznaczeniu kościoła do celów świeckich. Dokonaliśmy rozeznania woli Bożej i podjęliśmy słuszną decyzję, choć jest ona trudna – powiedział w rozmowie z „Gońcem Polskim” delegat polskiego prowincjała na Wielką Brytanię, ks. Wojciech Jasiński.

Część pieniędzy ze sprzedaży marianie chcą przeznaczyć na prowadzenie ośrodka konsultacyjnego dla matek z niechcianą ciążą. - To wspaniała inicjatywa, jednak do jej realizacji potrzeba tylko jednego pokoju. Przecież to nawet nie będzie hotel dla tych dziewcząt – a nawet taki mogliby zorganizować marianie w Fawley Court – uważa Nazdrowicz-Woodley.

Sprawa sprzedaży Fawley Court będzie trwała co najmniej do czasu, gdy marianie otrzymają ostatnią transzę za sprzedaną posiadłość i ją opuszczą. Kiedy to się stanie? Nie wiadomo. - Nie ma ustalonej ostatecznej daty. Generał zakonu zdecyduje, kiedy to się stanie, gdy posiadłość, jak i zakonnicy, będą na to gotowi. Jak na razie taka decyzja nie zapadła - mówi ks. Mażewski.

sks

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »