Jej ofiarą padł kościół pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela w Le Perreux. Dziewczynka próbowała podłożyć ogień kilkakrotnie – zaczynając od zewnątrz, a także od ołtarza i ambony. Za każdym razem ogień pozostawiał pewne zniszczenia, jednak sam gasł i nie strawił całej świątyni. Mała podpalaczka wpadła, gdyż za ostatnim razem zauważyła ją inna osoba.

Dziecko wyznało wszystko na spowiedzi miejscowemu proboszczowi, który wzruszony jej motywami wybaczył jej działanie. Nad tym, by w przyszłości sytuacja się nie powtórzyła, czuwać ma jednak prokurator, który zarządził "środki wychowawcze".

sks/Fakt.pl

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »