We Francji zalegalizowano homomałżeństwa. Choć ten kraj się przebudził, licznie manifestował i walczył nawet ostatnio na ulicach, to wcześniej wybrał lewicowych rządzących. Jaką lekcję powinniśmy wyciągnąć z tego, co się stało we Francji?
Mądry Francuz po szkodzie. Chodzi o to, aby Polak był mądry przed szkodą. Ważne abyśmy nie pozwolili, pod wpływem nihilistów z zagranicy, aby wprowadzali ustawy uderzające w fundament społeczeństwa. Ustawy niszczące tkankę moralną. Byłem w poniedziałek na konferencji organizowanej przez WHO w Polsce na temat edukacji seksualnej. To było przerażające widowisko, gdzie eksperci rozmaitych organizacji w tym ministerstwa zdrowia, WHO, seksuolodzy i dwaj panowie Izdebski i Starowicz komentowali dokument opisujący standardy niemieckie. Widać było, że z tego dokumentu jak i ich wypowiedzi wynikało jasno, że celem tych ludzi jest demoralizacja. Nie możemy do tego dopuścić.
Jak wygląda pana zdaniem Polska na tym tle?
Pod względem stopnia deprawacji szkół czy innych organów państwa jest w znacznie lepszej sytuacji niż Francja. Zanim homoseksualizm może stać się obowiązkowy mamy szansę coś zrobić.
Na czym polegał błąd Francuzów?
Środowiska chrześcijańskie i konserwatywne były za mało aktywne po 1968 r. Dali sobie narzucić lewacki obraz widzenia świata. Przyjmowali ich język i byli nastawieni na kompromis z lewakami. Trzeba pamiętać, że kompromis z lewakami kończy się kompletną klęską, ktorą widzimy we Francji. Następnym krokiem będzie legalizacja pedofilii.
Aby do tego nie doszło w Polsce...
…to musimy brać się zawczasu do roboty. Są rozmaite inicjatywy obywatelskie. Mi najbliższa jest "Stop aborcji" dlatego, że największym skandalem jest zabijanie bezbronnych. W krajach Europu Zachodniej zaakceptowano to zabijanie. Jeśli ktoś myśli, że na tym się zakończy to się myśli. Społeczeństwo polskie musi stawić zdecydowany opór deprawatorom, mordercom i nihilistom.
Rozmawiał Jarosław Wróblewski
