Po tym, jak Stefan Niesiołowski brutalnie potraktował, próbującą zrobić z nim wywiad Ewę Stankiewicz, "Super Express" zamieścił na okładce zdjęcie posła z... zębami psa, opatrzone tytułem "Wścieklizna". 

 

- Wyszło niebywałe schamienie pewnych dziennikarzy, którzy te kłamstwa powtarzają. „Super Express” na poziomie hitlerowskich gadzinówek zamieścił mnie z głową wściekłego psa. Będzie pozew. Z panem Jastrzębowskim spotkamy się w sądzie. (...) Pewni dziennikarze, pro PISowscy w gruncie rzeczy, stracili poczucie honoru i przyzwoitości - skomentował w Superstacji poseł PO.

 

Zgodnie z zapowiedzią Niesiołowski pozwał Sławomira Jastrzębowskiego o naruszenie dóbr osobistych. Teraz, na własny pozew o naruszenie dóbr osobistych przeciw posłowi PO zdecydowało się ośmiu dziennikarzy „SE”. Poza Jastrzębowskim są to m.in. Stanisław Drozdowski, Małgorzata Guss-Gasińska i Łukasz Bigo. - „Super Express” nigdy nie będzie się godził na chamstwo w polskiej polityce. Chcemy postawić temu tamę - mówi nam Jastrzębowski.

 

Dziennikarze domagają się od Stefana Niesiołowskiego przeprosin na łamach „Super Expressu” oraz serwisu se.pl, wpłacenia kwoty 33 tys. złotych na rzecz Caritas Archidiecezji Warszawskiej oraz po tysiąc złotych zadośćuczynienia dla każdego z pozywających. 

 

eMBe/Wirtualnemedia.pl 

fot. wirtualnemedia.pl