- Pod koniec lat 70-tych dowiedziałem się, że Sobór Watykański II przywrócił diakonat stały. I od razu napisałem do kurii warszawskiej list, że gdyby była taka możliwość, to proszę, aby wzięto mnie pod uwagę – mówi "Rzeczpospolitej" Sadowski. W Polsce można zostać diakonem stałym od 2001 roku, wcześniej były to ostatnie święcenia przed kapłańskimi, zarezerwowane jedynie dla bezżennych mężczyzn.
Sadowski dołączy do dwóch wyświęconych rok temu diakonów - Tomasza Chmielewskiego z Torunia i Zbigniewa Machnikowskiego z Gdyni. Diakon stały może odprawiać nabożeństwa, błogosławić małżeństwa, głosić kazania, udzielać Komunii Świętej, chrztów i prowadzić pogrzeby. Nie może odprawiać mszy świętej, udzielać sakramentu pokuty i ostatniego namaszczenia. Aby móc obecnie przyjąć święcenia, należy ukończyć 35 rok życia, od pięciu lat być w związku małżeńskim (trzeba przedstawić pisemną zgodę żony). Trzeba mieć także wykształcenie teologiczne i przygotowanie liturgiczne. Na świecie są 32 tysiące diakonów.
Dziennikarza na diakona wyświęci abp Kazimierz Nycz. Bogdan Sadowski jest mężem i ojcem dwóch synów. Prawował m.in. w redakcji programów katolickich TVP i w TV Puls. Od niedawna jest zastępcą dyrektora do spraw programowych w Centrum Myśli Jana Pawła II w Warszawie.
sks/Rz
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

