W piwnicach kurii belgijskich prymasów podczas rewizji policja znalazła zdjęcia ekshumowanych ofiar oraz materiały śledcze związane ze sprawą pedofila Marca Dutroux. W jaki sposób się tam znalazły?
Belgijska kuria przekonuje, że zostały podesłane przez dziennikarzy a potem po prostu zmagazynowano je w suterenach prymasowskiego pałacu.
- To dziennikarze przesłali do kurii w Mechelen materiały z procesu przeciwko pedofilowi Marcowi Dutroux - ogłosił w środę belgijski episkopat. Wersję episkopatu potwierdza flamandzki dziennik "De Morgen", którego zdaniem to dziennikarze niewielkiej walijskiej gazety "The Sprout" (sprzedawanej też w Belgii) przesłali kurii materiały ze śledztwa Dutroux (na płytach CD) w 2004 roku w ramach nieudanej prowokacji dziennikarskiej (niezwiązanej z pedofilią).
Prokuratura nie odniosła się jeszcze do podawanej przez prasowców kurii wersji wydarzeń.
eMBe/Wyborcza.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

