Informację o włamaniu potwierdziła małopolska policja. Prawdopodobne z domu zginęło m.in. kilka obrazów o nieustalonych tytułach i wartości.

Andrzej Starmach, krakowski marchand, historyk sztuki i opiekun artysty powiedział, że dysponuje pełną dokumentacją tego, co miał w swym domu Jerzy Nowosielski.

Według wstępnych ustaleń policji, do włamania doszło między wtorkowym popołudniem a środowym przedpołudniem.

roja/Dziennik.pl

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »