W domu aukcyjnym Sotheby w Nowym Jorku, 31 stycznia 2013 za ponad 4 miliony dolarów sprzedano obraz Hansa Memlinga "Chrystus Błogosławiący".
Ikonografia
Obraz przedstawia Jezusa, jego prawa ręka wzniesiona jest do błogosławieństwa. Potraktowanie tego tematu znane jest z dzieł Jana van Eycka i Rogiera van der Weyden, porównywalnych do Memlinga artystów tej epoki. Na tle innych analogicznych przedstawień, obraz cechuje pokora, brak atrybutów władzy, korony królewskiej lub kuli. Jest to jakby nie wizerunek Boga, lecz człowieka stojącego w oknie, widocznego dla wszystkich. W tym okresie ikonografia podążająca za myślą teologiczną i filozoficzną dąży do coraz bardziej bezpośrednich sposobów ukazywania świętych osób. Obraz pierwotnie miał ramę, na której namalowane były czubki trzech palców lewej ręki, których obecnie brakuje, miało to przybliżyć namalowaną postać do „naszej” przestrzeni.
Technika
Namalowano go na desce. Użyto charakterystycznej dla tej epoki techniki, posiadającej cechy zarówno odziedziczonego po średniowieczu malarstwa temperowego, jak i kształtującej się techniki olejnej. Tło częściowo jest złocone.
Wydarzenie
Odkrycie tego dzieła jest wydarzeniem dla zainteresowanych wczesnym malarstwem niderlandzkim. Obraz, który znajdował się w zbiorach tej samej rodziny od ponad 150 lat, nie był znany uczonym i kolekcjonerom. Wydaje się też, że nie był poddawany znaczącym zabiegom konserwatorskim, jak to miało miejsce z innymi dziełami Memlinga. Zatem jest ciekawy dla badaczy metod pracy tego artysty. Dzieło z pewnością stanowi oryginalną kompozycję, widać na nim ślady zmiany zamysłu artysty, który zmieniał koncepcje tła, z niebieskiego na złocone.
Datowanie
Uczeni, którym przed aukcją zlecono badanie obrazu uważają, że mógł powstać gdzieś pomiędzy 1480 a 1485 r. Trudno jest ustalać chronologię dla dzieł Memlinga, ponieważ jego styl był stosunkowo spójny w całej jego karierze. Widoczny w podczerwieni rysunek wskazuje na wielką swobodę szkicu robionego przez bardzo doświadczonego mistrza. Jeżeli byłby to obraz jakiegoś naśladowcy lub warsztatu, a nie samego mistrza, wyglądało by to z pewnością inaczej.
Połowę lat 1480 wskazuje też dendrochronologiczne badanie panelu, które w tym przypadku jest niezwykle precyzyjne. Deska, z której został wycięty panel jest szeroka, prawie do samej kory - co oznacza, że praktycznie wszystkie pierścienie wzrostu są widoczne, wiemy z pewnością, że drzewo zostało ścięte między 1458 i 1471. Chociaż trudno jest mieć pewność, jak długo drewno przechowywano, zanim zostało użyte, niemniej potwierdza to prawdopodobieństwo datowania stylistycznego, o którym napisałam powyżej.
Ten obraz nie był wymieniany w żadnej z literaturze na temat Memlinga. Być może jest tożsamy z wymieniany w dokumencie z Genui z lat 1617/21, będącego spisem obrazów posiadanych przez rodzinę Doria.
O “gdańskim” dziele tego artysty http://www.muzeum.narodowe.gda.pl/mod.php?dz=22
MP/sothebys.com
