Przed takim skutkiem testów ostrzegają brytyjscy obrońcy praw niepełnosprawnych, którzy przypominają, że już teraz w wielu krajach Zachodu 90 procent dzieci, u których zdiagnozowano zespół Downa jest zabijanych na zlecenie własnych rodziców.
Najnowszy test pozwala wykryć Zespół Downa u dziecka jedynie na podstawie analizy krwi matki. To ogromna zmiana w porównaniu ze starymi inwazyjnymi i o mniejszej skuteczności testami.
Ale zmiana ta nie budzi zachwytu w grupach obrońców praw ludzi niepełnosprawnych. Brytyjska organizacja „No Less Human” przypomina, że u podstaw przeprowadzania testów na rozmaite wady genetyczne leży głębokie – choć nie zawsze wypowiadane czy uświadamiane przekonanie, że „zabijanie ze względu na stan zdrowia jest czymś akceptowalnym”.
- Testy prenatalne są bardzo jasnym przekazem wobec osób upośledzonych, że społeczeństwo byłoby znacznie bardziej zadowolone, gdyby oni nie istnieli – napisali przedstawiciele organizacji „No Less Human” w specjalnym oświadczeniu. I uzupełnili, że testy te są skierowane przeciwko istnieniu osób z Zespołem Downa.
TPT
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

