Fronda.pl: Zaapelował Pan - wraz z Markiem Jurkiem - do polskiego rządu o odwołanie się od wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka ws. "Agaty". Dlaczego?
Jan Dziedziczak (poseł PiS): Mamy ogromną nadzieję, że Polska odwoła się od tego wyroku i - co najważniejsze - wygra tą sprawę. Ta sprawa jest przedziwna - zostało zabite dziecko bez żadnych przesłanek prawnych. Dzisiaj przedstawiciel rządu powiedział nam jasno, że dziecko nie zostało zabite z powodu popełnienia czynu zabronionego. Pozostaje więc pytanie: w imię czego? Przecież nikt nie został oskarżony, ani skazany. Zwykle jest tak, że jeżeli mamy do czynienia z gwałtem, ktoś jest oskarżony, tymczasem w tym przypadku nikt nie został postawiony w takiej roli, w ogóle nie było o tym mowy. Mam wrażenie, że rząd Donalda Tuska, ówczesna minister Ewa Kopacz ulegli presji "Gazety Wyborczej". Mam nadzieję, że rząd wycofa się ze swojego ówczesnego stanowiska. Aborcja jest dopuszczana przez prawo, gdy ciąża jest wynikiem gwałtu czy kazirodztwa, a w tym przypadku tego nie było! Być może istniały jakieś przypuszczenia, ale życie ludzkie nie może zależeć od przypuszczeń, a jeżeli są wątpliwości, to powinno się rozstrzygać na korzyść życia dziecka, a nie na korzyść śmierci. Pewnych rzeczy nie da się odwrócić.
Czy nie są to daremne nadzieje? Politycy Platformy Obywatelskiej nie raz pokazywali, jaki jest ich stosunek do tej kwestii. Środowiska pro-life skarżyły się na utrudnianie debaty nt. ochrony życia czy kary dyscyplinarne dla posłów PO, ktorzy głosują za życiem.
W działaniach polityków Platformy Obywatelskiej widzę sporą niekonsekwencję. I nie chodzi bynajmniej o powoływanie się na nauczanie Jana Pawła II w swoich materiałach programowych, ale ich własne deklaracje. Niedawno wszyscy politycy PO i prezydent Bronisław Komorowski podkreślali, jak ważny jest tzw. kompromis aborcyjny i korzystanie z obecnych przepisów. Tymczasem sprawa "Agaty" wyraźnie pokazuje, że nawet przepisy ws. tzw. kompromisu są naginane i łamane w imię lewicowej ideologii oraz poprawności politycznej. Moim zdaniem należy odwołać się od wyroku ETPC i wierzę, że Polska ten proces wygra.
Jakiej oczekuje Pan odpowiedzi w związku z zapytaniem poselskim?
Jako parlamentarzysta, żądam, aby wyjaśniono, czy doszło do gwałtu, a jeżeli do niego nie doszło, to dlaczego zabito nienarodzone dziecko? Warto również zadać pytanie, czy dziewczyna chciała to dziecko zabić czy też nie. Jest tu bardzo dużo niejasności. Dlatego będziemy kontynuować nasze prace. Chcemy odwołania się na forum europejskim i wyjaśnienia tej sprawy w kraju. W sytuacjach, gdy ktoś traci życie sprawę trzeba wyjaśnić do końca.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał Aleksander Majewski
-----------------------------------------------------------------
UWAGA!!! Polska Agencja Prasowa podaje, że polski rząd rozważa odwołanie od wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie nastolatki, której szpital w Lublinie odmówił legalnej aborcji. Taką informację przestawił w Sejmie wiceminister spraw zagranicznych Maciej Szpunar.
