Gubernator Juan Manuel Oliva ogłosił, że zamierza zmniejszyć kary za dzieciobójstwo, które obecnie wynoszą od 3 do 8 lat więzienia. Swoją skandaliczną decyzję Oliva podjął po zmasowanym ataku mediów, które pod presją socjalistów i aborcjonistów informowały, że kobiety są więzione za dokonanie aborcji.

Sekretarz generalny socjalistycznej partii PRD (Party of the Democratic Revolution) Hortensia Aragón Castillo powiedziała, że nie jest zadowolona z reformy kodeksu karnego zaproponowanego przez gubernatora. Jej zdaniem kobiet, które „decydują o swoim ciele”, nie powinno się w ogóle karać więzieniem.

Śledztwo przeprowadzone przez ONZ-owską United Nations High Commission for Human Rights wykazało, że kobiety nie zostały skazane za dokonanie aborcji. Jednak aborcjoniści utrzymują, że kobiety, które zabiły swoje dzieci po ich narodzeniu, zostały skazane za… aborcję. Jedno z dzieci zostało wprost wrzucone do toalety i zostawione na pewną śmierć, inne po prostu uduszono. Miesiąc temu Sąd Najwyższy w meksykańskim stanie Guanajuato odrzucił roszczenia feministycznej organizacji Centro Las Libres, które domagały się uwolnienia zabójczyń swoich dzieci. Sędziowie powiedzieli dziennikarzom, że skazane kobiety są winne nie aborcji, ale zabójstwa. - Dzieci urodziły się żywe. Oddychały, a te kobiety pozbawiły je życia – uzasadniał sąd. Jednak dziś z więzienia wyszła nawet María Araceli Camargo, która wrzuciła swoje dziecko do toalety, by tam umarlo. Kobieta przekonywała gazetę "La Jornada", że jej dziecko znalazło się w toalecie, gdyż urodziła je myśląc, że ma rozwolnienie.

Koalicja kilku antyaborcyjnych organizacji w Meksyku protestuje przeciwko decyzji gubernatora. Wcześniej organizacje sprzeciwiły się zliberalizowaniu przez niego prawa dotyczącego dzieciobójstwa. Dziennik "Milenio" zacytował wypowiedź jednego z działaczy grupy pro-life. – Gubernator otworzył drzwi kobietom, by te mordowały noworodki.

Ł.A/LifeSiteNews

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »