Matki – morderczynie przebywały w więzieniu w stanie Guanajuato wraz z trzema innymi kobietami, które również dopuściły się zabójstwa swoich nowonarodzonych dzieci.
Zostały zwolnione z więzienia na początku września, ponieważ proaborcyjni aktywiści, a za nimi meksykańskie media, powtarzali, że to nie było zabójstwo, „tylko” aborcja.
Dzięki propagandowym działaniom proaborcyjnych działaczy, kobiety urosły już do rangi narodowych bohaterek Meksyku. Na ich cześć odbędzie się uroczystość pod nazwą „Dzień, w którym aborcja przestanie być karana w Meksyku i na Karaibach”. Dodatkowo, każda kobieta otrzymała od rządu nagrodę „uznania”.
Martha Lucía Micher z Women's Institute of the Federal District, która promuje bezpłatną aborcję na żądanie, wykorzystała tę okazję do żądania legalizacji w tych stanach, w których zabieg ten jest wciąż zakazany. Działaczka podkreśla, że taką możliwość gwarantują prawa człowieka.
- To jest okazja, by promować poszanowanie i ochronę dla kobiet, które mają prawo swobodnie decydować o swoim macierzyństwie – przekonywała Micher.
Rząd Guanajuato zwolnił kobiety z więzienia, gdyż uznał, że nie dokonały one aborcji, a jedynie urodziły dzieci, które nie osiągnęły właściwej do porodu wagi, w efekcie czego zmarły. Jedno dziecko zostało zostawione w torbie na ulicy, zaś kolejne znaleziono na dnie latryny z fekaliami w płucach. Wszystkie siedem kobiet utrzymuje, że są niewinne.
eMBe/LifeSiteNews
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

