Kwartalnik "Intelligent Life" wydawany przez "The Economist" pokazuje, że związek między wiarą a rodziną działa w dwie strony.

Anthony Gottlieb artykule "Faith equals fertilitly" (zima, 2008) pisze: - Mary Eberstadt, badaczka z Hoover Institution, Stanford, Kalifornia (USA) pokazuje jak formowanie rodziny może stymulować uczucia religijne u rodziców. Zauważa, że ciąża, poród, wychowanie dzieci a także horror doświadczenia ich śmierci może wzbudzić poczucie głębokiego celu życia, wywołując u rodziców otwartość na uczucia religijne. Wiele wydarzeń rodzinnych może spowodować swego rodzaju zwrot duchowy, obejmujący zarówno bezinteresowną troskę o chorego członka rodziny jak i poświęcenie dla dobra dziecka.

 

Według Eberstadt, jedną z przyczyn sekularyzacji cywilizacji zachodniej jest wcześniejszy rozpad rodziny. Najpierw rodziny stały się mniej stabilne, wzrosła liczba rozwodów, zmalała liczba dzieci, potem nastąpił rozwój sekularyzacji. Według badaczki pozwala to wyjaśnić niektóre zagadki cywilizacyjne - jak np. fenomen Irlandii, gdzie wyraźne zmniejszenie się liczebności rodzin poprzedził spadek liczby praktykujących katolików. Hipoteza Eberstadt pozwala też zrozumieć spadek liczby osób przystępujących do sakramentów w czasie studiów, z ponownym wzrostem liczby osób praktykujących po zawarciu związku małżeńskiego. Gottlieb podsumowuje:- Skoro życie rodzinne wpływa pozytywnie na religijność rodziny, wielodzietność zemści się na niewierzących. Może sprawić, że oni też staną się bardziej religijni. A ponieważ religijność to nadal w dużej mierze sprawa rodzinna, ich dzieci będą też bardziej religijne.



BB/Moreintelligentlife.com

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »