- Brytyjczycy są o wiele bardziej konserwatywni. Kiedyś byli innowatorami, ale teraz są skuci kajdankami – mówi dr Jeffrey Steinberg. Od stycznia prowadzi klinikę na Manhattanie, która umożliwia mieszkańcom Wysp wybór płci swojego dziecka. A w zasadzie wybór dziecka o wymarzonej płci, które zostanie urodzone – badania przeprowadza się już bowiem na żywych embrionach.

Istnieją dwie metody wybierania płci dziecka: pierwsza z nich, Microsort, umożliwia oddzielenie od siebie plemników, które zawierają chromosomy "męskie" i "żeńskie". Z kolei przy preimplantacyjnej (PGD) diagnozie genetycznej, bada się DNA z komórki pobranej z żywego embrionu. Dzięki temu rodzice chcący mieć dziewczynkę, mogą wybrać odpowiedni embrion, zaś pozostałe swoje dzieci – zamrozić, lub zabić, wyrzucając na śmieci.

Aktualnie PGD jest zakazana w Wielkiej Brytanii w sytuacjach, gdy miałoby to pomóc w selekcji "odpowiedniej" płci. Połowa embrionów w klinice Steinberga należy do brytyjskich rodziców.

 

sks/The Times

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »