Marszałek Sejmu Elżbieta Witek kolejny raz była dziś zmuszona przywołać do porządku polityka Konfederacji. Tym razem w niestosowny sposób zachowywał się poseł Artur Dziambor.

W czasie dzisiejszych obrad Sejmu poseł Konfederacji Artur Dziambor chciał złożyć wniosek formalny.

- „Wniosek o przerwę i ściągnięcie tutaj ministra zdrowia do tłumaczenia się”

- oświadczył parlamentarzysta,

Polityk poinformował, że Konfederacja złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez ministra zdrowia Adama Niedzielskiego. Chodzi o zakup szczepionek przeciw COVID-19.

- „To powinno być rozliczone. To powinno się zakończyć oskarżeniem, osądzeniem i posadzeniem ministra Niedzielskiego”

- stwierdził Dziambor.

Następnie polityk oświadczył, że przekazuje pismo do prokuratury na ręce prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

Na zachowanie posła zareagowała przewodnicząca obradom Elżbieta Witek.

- „Panie pośle, ściągnąć to można kota z drzewa, a nie ministra na posiedzenie Sejmu”

- powiedziała marszałek Sejmu, na co posłowie PiS zareagowali oklaskami.

kak/Wprost.pl