16. marca ma odbyć się debata organizowana przez gdański IPN, w której Lech Wałęsa przeciwstawi się m.in. prof. Cenckiewiczowi. Sam Cenckiewicz, choć deklaruje gotowość do wzięcia udziału w debacie, uważa ją za kuriozalną.

"Staram się bezstronnie na to patrzeć. Lech Wałęsa ustawia debatę. Kilka godzin temu wysłał mnie do lekarza. Groził mi. W 2008 roku wraz z Piotrem Gontarczykiem próbowaliśmy dotrzeć do byłego prezydenta. Nasze propozycje zostały jednak odrzucone. Trzeba pamiętać, że Lech Wałęsa to zmienna postać, człowiek emocjonalny. W ostatni piątek powiedział, że nie ma z debatą nic wspólnego" - powiedział na antenie Telewizji Republika prof. Sławomir Cenckiewicz, autor głośnych książek o przeszłości agenturalnej Lecha Wałęsy.

 Nie wypada mi powiedzieć, że nie będę z tym panem debatował – oświadczył w programie "W Punkt" Cenckiewicz. – Wałęsa jest tak dziwną i zmienną postacią, że za chwilę może się okazać, że do tej debaty w ogóle nie dojdzie – zaznaczył. Gość TV Republika dodał, że powinna to być przede wszystkim dyskusja historyków, w której uczestniczyłyby ofiary donosów TW "Bolka".

– Jak jest intencja Wałęsy? Tego nie wiem. Natomiast docierają do mnie różne głosy, że jeden z jego doradców, były oficer SB Zbigniew Grzegorowski, ma podczas tej debaty wystąpić jako ekspert i zakwestionować autentyczność dokumentów opublikowanych w książce pt. "SB a Lech Wałęsa" – powiedział Cenckiewicz.

Historyk podkreślił, że jest wiele materiałów potwierdzających agenturalność byłego prezydenta. – Jego przeszłość jest już wyjaśniona. Pytanie tylko, na ile sam Wałęsa jest gotów skonfrontować się z prawdą – powiedział Cenckiewicz. Jego zdaniem były prezydent nie jest w stanie podporządkować się standardom dyskusji akademickiej i być może zagrozi opuszczeniem sali podczas debaty, doprowadzając do "wielkiej klapy medialnej". 

Sam Wałęsa uważa, że część z przedstawianych dokumentów świadczących przeciwko niemu jest fałszywa. Nie zaprzecza jednak, że podpisał. "Wszyscy podpisywali i ja podpisałem" - mówił w 2011 roku na antenie jednej z telewizji.

bjad/Telewizja Republika