Oświadczenie, które opublikowała strona Ambasady Brytyjskiej w Bukareszcie, zostało wydane 20 maja, by zbiegło się z „Gayfest”, tygodniową imprezą organizowaną przez lokalne lobby homoseksualne.

Sygnatariusze nazwali imprezę “tradycyjnym wydarzeniem”, które ma „wyrazić poparcie i solidarność ze społecznościami lesbijek, gejów, biseksualistów i transpłciowców w Rumunii".

„Niektóre osoby nadal doświadczają dyskryminacji, tak systemowej, jak i jawnej, z powodu ich orientacji seksualnej i tożsamości płciowej. Nasze rządy starają się zwalczać taką dyskryminację działając na rzecz praw człowieka wszystkich ludzi. Wszyscy, włącznie z gejami, lesbijkami, biseksualistami i transpłciowcami, powinni być wolni, by cieszyć się prawami i wolnościami, do których ludzie wszystkich narodów są uprawnieni” - napisano w oświadczeniu.

Innymi sygnatariuszami byli przedstawiciele z Holandii, Australii, Francji, Republiki Czeskiej, Kanady, Hiszpanii, RPA, Niemiec i Szwecji.

Ambasador USA w Rumunii, Mark Gitenstein, również podpisał ten dokument. Otrzymał później list od Rumuńskiego Aliansu Ewangelikalnego USA i Kanady, w którym domagano się przeprosin. Alians stwierdził, że podpis ambasadora to „policzek dla Rumunii, jej kultury i obywateli”. „Nie uważamy za właściwe, by ambasador USA pouczał obywateli Rumunii na temat homoseksualizmu" – napisała organizacja. Alians reprezentuje 139 rumuńskich kościołów ewangelikalnych w USA i Kanadzie, w których zrzeszonych jest ponad 60 tys. wiernych.

Dalej w liście czytamy: “Do niedawna homoseksualizm był w Rumunii prawie nieznany. (...) Zawsze był i nadal pozostaje niemoralnym stylem życia w ocenie przytłaczającej większości Rumunów. (...) Nie uważamy za właściwe, by utwierdzać lub popierać styl życia homoseksualistów, który jest ze wszech miar destrukcyjny. Przeciwnie, należy zachęcać ich, podobnie jak pozostałych obywateli, żeby prowadzili życie stateczne i moralne.”

Miejscowe media doniosły, że żaden z rumuńskich polityków nie wziął udziału w marszu Gay Pride w Bukareszcie, który przyciągnął około 350 osób. Pomimo braku wsparcia ze strony obywateli i klasy politycznej kraju wzięło w nim udział 3 zagranicznych ambasadorów, w tym ambasador Wielkiej Brytanii Robin Barnett i brytyjski deputowany PE Michael Cashman.

MJ/Lifesitenews.com

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »