Stefan Niesiołowski "popisał się" po raz kolejny. Tym razem uznał, że sprzeciw sumienia przeciwko mrożeniu ludzi jest rzeczą skandaliczną i niedopuszczalną dla posła Platformy. Oto, co powiedział w rozmowie z "Wirtualną Polską" w związku z głosowaniem nad in vitro:
"To jest niedopuszczalne - w tak dramatycznym momencie, kiedy PiS uczyniło z tego główny oręż przeciwko nam, gdy PiS prowadzi wściekłą kampanię, histeryczną, kłamliwą! I w takiej sytuacji senator Platformy podnosi rękę razem z PIS?! Jeżeli ręka mu nie zadrży w takiej sytuacji, to powinien iść do nich!".
To niejedyny przypadek niebywałej ohydy, jakiej siedliskiem jest Platforma Obywatelska. Z ofiar katastrofy smoleńskiej szydził z kolei Andrzej Gałażewski, poseł (sic!) Platformy Obywatelskiej.
Gałażewski skomentował datę 10. lipca, kiedy to - jak co miesiąc - pamiętający o śp. Lechu Kaczyńskim i wszystkich ofiarach smoleńskiej tragedii maszerują ku ich czci. Co napisał o tym Gałażewski?
"W Polsce dzień świra przypada 10 dnia każdego miesiąca. Organizuje GPW, uczestnicy jak na obrazku".
Jak można to właściwie skomentować? Pan Gałażewski powinien spalić się ze wstydu i natychmiast złożyć poselską legitymację. Stefan Niesiołowski powinien zrobić to tymczasem już dawno, dawno temu...
wbw
