- Poznański Czerwiec otwiera jeden z dwóch najgłębszych kryzysów dyktatury komunistycznej w dziejach PRL. Tak, jak w Poznaniu w 1956 r, tak i również, dalszym procesie wydarzeń, który został nazwany Polskim Październikiem, udało się zrzucić tą najbardziej opresyjną wersję dyktatury sowieckiej. Drugi kryzys, który był już związany z powstaniem Solidarności przyczynił się realnie do upadku rządów komunistycznych.
Poznań stanowił jednak pierwszą falę destrukcji. Komunizm po 1956 r. dalej istniał w Polsce, ale nie jest już tak represyjny. Nie był tak – powiedziałbym – zsowietyzowany, bo mamy później w tej dyktaturze komunistycznej więcej elementów polskich. Rządy Gomółki są bardziej zbliżone do polskiej racji stanu niż rządy Bieruta, który był zwykłym gubernatorem prowincji sowieckiej.
To, co zaczęli wtedy robotnicy w Poznaniu, ma wymiar takiego pierwszego uderzenia w system z pozytywnym efektem. Oczywiście wcześniej też z nim walczono, ale walka żołnierzy wyklętych, tak naprawdę, nie wiele przyniosła. Wystąpienie robotników przełożyło się na zmiany systemu – mówi Dudek.
Not. Jarosław Wróblewski

