Prezydent Andrzej Duda powiedział, że dzisiejszy przyjazd NATO-wskich żołnierzy do Orzysza zwiększa bezpieczeństwo Polski. O 15:00 ma się tam odbyć oficjalne powitanie wojskowych z Batalionowej Grupy Bojowej NATO przybyłych w ramach wzmocnienia wschodniej flanki Sojuszu. Przedtem spotkał się z Naczelnym Dowódcą Sił Sojuszniczych w Europie generałem Curtisem Scaparottim, którego uhonorował Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej.

Prezydent Duda mówił po spotkaniu, że żołnierze NATO przyjeżdżają do Polski w symbolicznym momencie. Dziś bowiem obchodzimy Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej. W Katyniu - jak podkreślał Andrzej Duda - Polska została zdradzona. I dodał, że dokonała się tam zbrodnia na bezbronnych polskich oficerach "przez to, że sojusznicy nie dotrzymali słowa". Prezydent zaznaczył, że obecność żołnierzy armii NATO w Polsce daje nadzieję, że nie powtórzy się już dramat II wojny światowej.

"Stwarza to wielką szansę, że takie dramaty w naszej historii, jak ten z 1939 i 1940 roku nigdy się już więcej nie powtórzą" - mówił prezydent.

Generał Scaparotti, nawiązując do późniejszych wydarzeń w Orzyszu, przypomniał, że obecne rozmieszczenie wojsk wspólnej obrony NATO jest największym od czasów zimnej wojny. Jak mówił, pokazuje to zaangażowanie Sojuszu w obronę suwerenności państw członkowskich, w Polski i "solidarną obronę" wartości wyrażonych w Traktacie Waszyngtońskim - takich jak: rządy prawa, wolności osobiste czy wolność prasy. "One też są ważne" - mówił generał Scaparotti. Dowódca chwalił też Polskę za zaangażowanie w Sojuszu Północnoatlantyckim. Mówił, że pod względem przeznaczania 2 procent PKB na armię i 20 procent tej kwoty na jej modernizację, możemy stanowić przykład dla innych państw NATO.

Decyzję o wysłaniu do Polski i państw bałtyckich czterech wielonarodowych grup bojowych potwierdzono podczas ubiegłorocznego szczytu NATO w Warszawie. Jedna z takich grup od kilkunastu dni jest już w naszym kraju. Zgodnie z decyzjami sojuszników, żołnierze z USA, Wielkiej Brytanii, a także z Chorwacji i Rumunii, którzy wchodzą w skład "polskiej" grupy bojowej, zostali rozmieszczeni w Orzyszu i Bemowie Piskim.

W Polsce są również - w ramach dodatkowego wsparcia wschodniej flanki zadeklarowanej przez Stany Zjednoczone - żołnierze z ciężkiej brygady pancernej z USA. Zatrzymali się w Żaganiu na początku roku, skąd sukcesywnie byli przenoszeni w inne rejony kraju oraz do państw bałtyckich.

jsl/Polskie Radio