Postać Lecha Wałęsy nie jest postacią jednoznaczną, jednobarwną - mówił w programie "Warto rozmawiać" w TVP1 prezydent Andrzej Duda. Jako prezydent mam żal, że Lech Wałęsa nie postawił sprawy jasno - dodał.
Zdaniem Andrzeja Dudy były przywódca "Solidarności" powinien przyznać, że w latach 70., kiedy był młodym robotnikiem, współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa. Powinien powiedzieć: "Tak, zgrzeszyłem z tamtego punktu widzenia. Donosiłem, ale chciałem dobrze. Otrząsnąłem się z tego w pewnym momencie. Wziąłem się w garść i przecież wszyscy wiecie, co zrobiłem w latach 80. Wszyscy wiecie, że byłem więziony, wszyscy wiecie, że byłem prześladowany, a przecież miałem rodzinę". Andrzeja Duda wyraził opinię, że "ludzie absolutnie by to zrozumieli".
Prezydent mówił też, że tę "czarną kartę" w życiu Lecha Wałęsy można było w pełni odwrócić, bo działalność w latach 80. już tę kartę odwróciła.
Przedstawiona w tym tygodniu przez Instytut Pamięci Narodowej ekspertyza teczki TW Bolka potwierdziła współpracę Lecha Wałęsy z SB w latach 70. Opinię przygotował Instytut Ekspertyz Sądowych imienia Jana Sehna w Krakowie. Wynika z niej, odręczne zobowiązanie o podjęciu współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa z dnia 21 grudnia 1970 roku zostało w całości nakreślone przez Lecha Wałęsę, podobnie, jak 17 odręcznych pokwitowań odbioru pieniędzy za przekazanie funkcjonariuszom Służby Bezpieczeństwa informacji. Pokwitowania są datowane od stycznia 1971 roku do czerwca 1974 roku. Opiewały na łączną kwotę 11,7 tys. zł. Ustalono, że Lech Wałęsa w całości sporządził i podpisał 29 doniesień. 11 kolejnych donosów sporządził, ale nie podpisał. W 6 z tych 11 przypadków podpis "Bolek" nanieśli funkcjonariusze.
Dokumenty badane przez ekspertów znaleziono po śmierci generała Czesława Kiszczaka w jego domu. Biegli Instytutu prowadzili badania z dziedziny pisma porównawczego od maja 2016 roku. W teczce było między innymi odręcznie napisane zobowiązanie do współpracy z SB, podpisane: "Lech Wałęsa Bolek". IPN zlecił ekspertyzy z dziedziny pisma porównawczego gdy w kwietniu Lech Wałęsa zanegował autentyczność okazanych mu dokumentów.
emde/IAR
