"Prowadzić skuteczną politykę historyczną, mówić odważnie i wszędzie w tych sytuacjach, gdy jest ku temu okazja, o tym, jak wygląda rzeczywiście prawda historyczna zwłaszcza w tej historii ostatniego czasu, którą wszyscy doskonale pamiętamy. Większość osób, także na zachodzie Europy, również tę historię pamięta i trzeba po prostu te fakty przywoływać" - powiedział prezydent Andrzej Duda w programie "Warto rozmawiać" Jana Pospieszalskiego na antenie TVP.
W ten sposób Duda mówił o problemie symboliki upadku komunizmu. Na świecie za symbole uchodzą upadek muru berlińskiego oraz Lech Wałęsa - TW 'Bolek'.
"Wydaje mi się, że nasza narracja w tym zakresie jest absolutnie jasna, przynajmniej jeżeli chodzi o to, kto rzeczywiście doprowadził do upadku muru berlińskiego, można tak powiedzieć. Mur berliński upadł, ale upadek muru berlińskiego nie był początkiem końca komuny, tylko był skutkiem tego, że ten koniec komuny nastąpił najpierw w Polsce" - stwierdził Duda.
Prezydent mówił także o problemie nazwy "polskie obozy koncentracyjne", z którym rząd w ostatnich miesiącach intensywnie walczy. "Nie może być tak, że ktoś z premedytacją pomawia – zwłaszcza w środkach masowego przekazu – Polaków o zbrodnie, co jest oczywistą nieprawdą. Tak jak właśnie to pojęcie, o którym mówimy – ja nawet nie chcę go powtarzać, bo nie chcę go powielać. Ale jest przecież w tej sprawie także i jednoznaczne stanowisko UNESCO, a więc jest to element prawa międzynarodowego, że poprawne nazewnictwo to: niemieckie, nazistowskie obozy koncentracyjne, np. niemiecki nazistowski obóz zagłady Auschwitz – taka jest prawidłowa nazwa" - mówił Duda.
Prezydent odniósł się też do kwestii polityki historycznej na odcinku ukraińskim. "Tu są dwa elementy: pierwsze to jest to, że my mamy prawo twardo domagać się i domagamy się tego, żeby prawda historyczna rzeczywiście była pokazana. A prawda historyczna oznacza również absolutny zakaz gloryfikowania tych, którzy byli mordercami – bo to też jest prawda historyczna, to jest bezpośrednio związane z prawdą historyczną" - wskazał. Duda referował to, co mówił niedawno Petrowi Poroszence. "kraina ma swoich bohaterów, prawdziwych bohaterów, których Polska również uznaje za bohaterów. To są chociażby ci, którzy giną dzisiaj w obronie suwerennej, niepodległej, wolnej Ukrainy. To są ci, którzy zginęli jako Niebiańska Sotnia, i to są bohaterowie, których my jesteśmy gotowi czcić razem z Wami. To są bohaterowie walki o suwerenną Ukrainę, która będzie prawdziwie wolna, niezależna od obcych wpływów. A jeżeli chodzi o historię, to pokazujmy jednak tych, którzy byli bohaterami tamtych czasów” - mówił.
Duda mówił także o rosyjskim zagrożeniu, kładąc nacisk na konieczność przestrzegania prawa międzynarodowego. "Prawo międzynarodowe jest gwarantem pokoju. Jeżeli mówimy o bezpieczeństwie Polski, jeżeli wszyscy będą przestrzegali prawa międzynarodowego, to zapewniam, że Polska będzie bezpieczna. Zapewniam, że nie będziemy mieli absolutnie żadnej sytuacji niebezpieczeństwa militarnego, jeżeli prawo międzynarodowe będzie przestrzegane. I do tego wzywamy także stronę rosyjską, ja to podkreślam za każdym razem w każdym moim wystąpieniu. Oczekujemy tego, dlatego wspieramy wszystkie działania, które prowadzą do tego, żeby wojna na Ukrainie się zakończyła. Dlatego także sprzeciwiamy się wszelkim aktom prowokacyjnym – i to sprzeciwiamy się silnym głosem" - powiedział.
ol/Prezydent.pl
