- W obliczu niebezpiecznych napięć chwili obecnej, a zwłaszcza dyskryminacji, przemocy i nietolerancji religijnej, uderzającej dziś szczególnie w chrześcijan, po raz kolejny zwracam się z naglącym wezwaniem, aby nie poddawać się zniechęceniu, rezygnacji. Zachęcam wszystkich do modlitwy, aby osiągnęły dobre rezultaty wysiłki wielu stron na rzecz krzewienia i budowania pokoju w świecie. Dla zrealizowania tego trudnego zadania nie wystarczają słowa. Konieczne jest konkretne i nieustanne zaangażowanie przywódców narodów – powiedział Ojciec Święty 1 stycznia w czasie Mszy św. w bazylice watykańskiej.

Ahmed al-Tayyeb uznał taki apel za „niedopuszczalną ingerencję” w wewnętrzne sprawy Egiptu. – Nie zgadzam się z punktem widzenia papieża i pytam, dlaczego papież nie apelował o ochronę muzułmanów, kiedy ich zabijano w Iraku – oświadczył al-Tayyeb na konferencji prasowej.

Jednocześnie ponowił swoje jednoznaczne potępienie samego zamachu w Aleksandrii. 1 stycznia nazwał go „strasznym czynem, zabronionym przez islam”. Zapowiedział również utworzenie wspólnego komitetu z Kościołem koptyjskim dla wyjaśnienia przyczyn napięć między chrześcijanami i muzułmanami w Egipcie i podjęcia próby znalezienia dla nich rozwiązania. Pierwsze posiedzenie komitetu ma się odbyć za dwa tygodnie.

TPT

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »