Uroczystość, na którą zaprosił on wszystkich homoseksualnych duchownych anglikańskich, ma być, jego zdaniem, widzialnym znakiem dla innych homoseksualistów, którzy dzięki niej mają przestać się wstydzić i zacząć zawierać swoje „związki” publicznie w kościołach. – Moim celem jest to, aby każdy poczuł się w Kościele komfortowo – podkreśla Coward i dodaje, że ma nadzieję, że jego „ślub” stanie się przykładem dla innych.
O homoseksualizmie Cowarda jego przełożeni, a także wieni wiedzą od roku 1991, a od 1995 angażuje się on w akcje gejowskie. Swojego obecnego konkubenta poznał on w 2007 roku w Togo. Egbele pracował tam jako model w sklepie z ubraniami.
„Błogosławieństwo” połączone z liturgią Wieczerzy Pańskiej (choć komunia jest zakazana dla par jednopłciowych) ma odbyć się 9 października, tuż po zawarciu związku cywilnego, w parafii, w której ks. Coward pracuje.
Rzecznik diecezji Salisbury potwierdził, że duchowny otrzymał zgodę na „błogosławieństwo”, ale zastrzegł, że uroczystości w kościele nie należy łączyć z zawarciem związku cywilnego. – Wieczerza pańska jest całkowicie oddzielona od zawarcia świeckiego konkubinatu – podkreślił rzecznik diecezji.
TPT/Telegraph.co.uk
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

