O krzywdzących Polaków stereotypach, które wciąż pokutują w zagranicznych podręcznikach napisał w raporcie dla MSZ prof. Adam Suchoński. Ekspert MEN ds. podręczników historii przed objęciem przez Polskę prezydencji w UE zbadał wszystkie europejskie podręczniki do historii.

 

„W Polsce rolnictwo jest bardzo zacofane. Widuje się na polach konie i wozy drabiniaste. Bardzo rzadko używa się maszyn. Takie rolnictwo nie może być wydajne”. To fragment brytyjskiego „History in the Making”.

 

„Polska chorym człowiekiem Europy. Anarchia, liberum veto, tron można tam sobie było kupić za łapówkę. Czy to są cechy stałe?”. To z kolei „History of Civilization”.

 

W innych można znaleźć fotografie zaprzęgniętych do wozów krów, ręcznej pracy na roli czy dymiących kominów z Huty.

 

Taki obraz Polaków za granicą to niewątpliwie efekt naszych wieloletnich zaniedbań, także ze strony polityków, którzy nie robią nic (albo niewiele), żeby to zmienić. Jak wielokrotnie podkreśla prof. Antoni Dudek Polska prawie wcale prowadzi polityki zagranicznej. - Każde państwo, tak, jak prowadzi działania na rzecz budowania swojego pozytywnego wizerunku w odniesieniu do kultury, gospodarki, turystyki, etc., ma obowiązek prowadzenia promocji własnej historii i prezentacji przeszłości zgodnie z polskim interesem narodowym – mówił w jednej z rozmów z portalem Fronda.pl.

 

To zaniedbanie dotyczące eksponowania pozytywnych wątków polskiej historii, przy jednoczesnym przypisywaniu zbyt wielkiej uwagi do naszych win, skutkuje obrazem zacofanego Polaka z widłami jadące wozem drabiniastym.

 

Znamienite, że o przekłamaniach w zagranicznych podręcznikach alarmuje „Gazeta Wyborcza”, medium, któremu raczej nie przeszkadza np. deprecjonowanie Powstania Warszawskiego, albo z drugiej strony – duchowy patron wątpliwej jakości publikacji J. T. Grossa. Artykuł „Polak z krzywą gębą” z powodzeniem mógłby trafić na rozkładówkę „Naszego Dziennika” czy „Gazety Polskiej”. Prima Aprillis na Czerskiej?

 

maja