Na łamach "Naszego Dziennika" dr Tomasz Korczyński przypomina sprawę francuskich studentów medycyny, którzy sprzeciwili się wobec eutanazji. Uznali bowiem, że ich udział w tym procederze jest łamaniem przysięgi Hipokratesa. Publicysta zauważa, że na Zachodzie widać wyraźną tendecję spadku akceptacji dla eutanazji. W Polsce niestety jest wręcz przeciwnie - według badań CBOS poziom akceptacji dla wspomaganego samobójstwa rośnie.
"Intrygować może zatem fakt, że istnieje wysokie przyzwolenie na wspomagane samobójstwo, dodatkowo dokonywane przez biały personel w kraju katolickim i z którego pochodził człowieka stale podkreślający sens ludzkiego cierpienia, św. Jan Paweł II" - pisze Korczyński.
Jego zdaniem, nie można ignorować tych tendencji. "Postępująca sekularyzacja, trendy i mody importowane z Zachodu, propaganda w mediach fałszują prawdę o człowieku. Przekaz ideologii śmierci, której wysłannicy szykują się do inwazji na naszą Ojczyznę jest silny i zwodniczo zniekształca myślenie i opinie Polaków. Jest to wyzwanie dla duszpasterzy, aby powstrzymać ten niebezpieczny trend" - podkreśla felietonista. I przypomina postać Ludwiga Minellego.
Korczyński pisze, że nazistowskie metody jak upiory krążą po „nowoczesnej” Europie. "Zdumiewa, że stowarzyszenia, które dopuszczają się legalnych mordów na ludziach, mają możliwość działania. Fabryki śmierci są uznawane przez prawo, a ich inżynierowie i wykonawcy nazywani są „lekarzami" - dodaje.
Na koniec publicysta apeluje o powrót do źródła nauczania Kościoła, bo tylko to jest ratunkiem w obliczu opanowującej Europę, w tym także Polskę, kultury śmierci.
Beb/Naszdziennik.pl
