Zwyrodnialcy z "Jednostki 731" - oficjalnie zwanej Naczelnym Biurem Zapobiegania Epidemiom i Departamentem Oczyszczania Wody Armii Kwantuńskiej - są znani z makabrycznych eksperymentów na ludziach, jakie przeprowadzali w czasie II wojny światowej, głównie na terenie okupowanych Chin. Ich ofiarą padali głównie Chińczycy i Koreańczycy, ale także jeńcy brytyjscy, amerykańscy i sowieccy.
Szaleńcy, na czele których stał mikrobiolog Shiro Ishii, testowali na ludziach nowe rodzaje broni i przeprowadzali koszmarne operacje, takie jak np. usuwanie żywym więźniom żołądków i przyszywanie bezpośrednio przełyku do jelit. Ciężarnym kobietom (często wcześniej do tego celu zapładnianym, nierzadko przez samych "naukowców") wycinali embriony, na których także prowadzili eksperymenty. W ich wyniku zginęły co najmniej 3 tysiące ludzi.
Chore działania zbrodniarzy zakończyły się wraz z końcem II wojny światowej. Nie udało się im jednak zatrzeć wszystkich śladów swoich czynów. Do tej pory temat prawie nie istniał w japońskiej debacie publicznej, gdyż wielu zwyrodnialców piastowało wysokie stanowiska w polityce, bądź osiągało sukcesy na niwie naukowej i biznesowej.
Funkcjonowała między nimi także zmowa milczenia – jeśli ktoś zdradziłby koszmarne tajemnice bandy, będącej częścią japońskiej machiny śmierci podczas II wojny światowej, miał zostać przez resztę wytropiony i zamordowany. Sam Ishii uniknął tego losu, mimo iż wyjawił Amerykanom prawdę o "Jednostce 731". Wedle różnych danych zmarł bądź w USA, bądź w Japonii, w 1959 roku. Według niektórych relacji nietykalność zapewnił sobie dzięki przekazaniu stronie amerykańskiej wyników swoich zbrodniczych badań.
Rząd japoński nigdy nie przeprosił za zbrodnie Ishii i jego kompanów. Dopiero teraz zdecydował się na rzetelne śledztwo. Na wymierzenie sprawiedliwości zbrodniarzom jest już jednak w większości przypadków za późno.
sks/Rzeczpospolita
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

