Wczorajsze, wieczorne zajścia w redakcji tygodnika "Wprost" ściągnęły uwagę mediów w całym kraju, na miejscu pojawili się dziennikarze z różnych redakcji. Redaktor naczelny tygodnika, Sylwester Latkowski który ujawnił nagrania rozmów kompromitujące polityków, nie oddał komputera Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a funkcjonariuszom zarzucił używanie siły fizycznej.
Oto co powiedział na ten temat Premier Donald Tusk: "Wszyscy mamy poważny problem - rozpoczął Donald Tusk. Wczoraj wieczorem po akcji ABW, prokuratury i policji w tygdoniku WPROST, skontaktowałem się z szefem prokuratury i ABW z pytaniem czy jest to konieczne?". "Ten konflikt ma charakter obiektywny: z jednej strony prokuratura wykonuje niezależne działania, z drugiej działania prokuratura powinna akceptować wolność pracy".
"Chciałbym za wszelką cenę uniknąć takich działań aparatu państwowego i instytucji niezależnych ode mnie, które godzą w wolność wypowiedzi".
"Z punktu widzenia dobra państwa, należy ujawnić jak najszybciej wszystkich materiałów, które posiada tygodnik WPROST".
Donlad Tusk apeluje: "Proszę o ujawnienie wszystkich nagranych materiałów, nielegalnie nagranych". "Dla rządu i dla mnie osobiście rzeczą najważniejszą jest żeby bez naruszania wolności słowa doprowadzić do jak najszybszego ujawnienia wszystkich materiałów oraz tego, kto organizował te nielegalne podsłuchy".
Donald Tusk raz jeszcze apeluje: interes publiczny domaga się jak najszybszego ujawnienia wszystkich nagranych rozmów, jak również osoby/osób które nielegalnie nagrały te rozmowy. Prokuratura nie może abdykować, ale będziemy szukać rozwiązań by działanie prokuratury było zgodne z wolnością słowa".
Tusk broni prokuratury. Mówi, że "minister Biernacki pracuje nad tym by ocenić zasadność postępowania (prokuratury - red.). (...) Jestem przekonany, że znajdziemy rozwiązanie by ujawnianie tych materiałów nie pozostawało w konflikcie z naruszaniem wartości, jaką jest wolność słowa".
Donald Tusk na konferencji mijał się z prawdą, przedstawiał bardzo groźną dla wolności słowa retorykę. Tusk nawet mówiąc do jednej z dziennikarek, że to nie "finał" całej akcji, dał do zrozumienia, że może być jeszcze gorzej niż wczoraj. NIe odniósł się do żadnych zarzutów stawianych przez dzienniakrzy, To wszystko prowadzi do jednego: Tusk za wszelką cenę chce ukręcić łeb aferze podsłuchowej, nie poprzez owe "ujawnienie zapisu nagrań" ale ich nieupublicznienie.
– Nie będę podawał się do dymisji, w związku z działaniami, o których wszyscy wiemy, że miały charakter przestępczy – oświadczył premier Donald Tusk.
Czas na zadawanie pytań przez dziennikarzy:
Pytanie o ewentualną dymisję szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza. Odpowiedź Donalda Tuska: - Na początku przyszłego tygodnia ocenię, czy minister Sienkiewicz będzie zdolny do skutecznego wykorzystywania instrumentów, jakie są w jego dyspozycji. Jeśli dojdę do wniosku, że zajmowanie się przez szefa MSW tą sprawą jest dysfunkcjonalne, podejmę odpowiednie decyzje.
Dziennikarz Telewizji Republika zadał pytanie odnośnie zatrzymania dwóch liderów Ruchu Narodowego przez policję oraz o wczorajsze zachowanie ABW, które użyło siły wobec redaktora naczelnego tygodnika Wprost oraz czy poda się Donald Tusk do dymisji. Odpowiedź Tuska nie była konstruktywna i nie odpowiedział na pytanie.
Monika Olejnik powiedziała wprost:
- Jestem zaskoczona tym, że nie powiedział nam pan, iż minister Sienkiewicz przestaje być ministrem - zwraca się do premiera Monika Olejnik. Jak argumentuje szef MSW jest dzisiaj świadkiem we własnej sprawie i "prowadzi śledztwo we własnej sprawie". Dodaje też, że wczorajsze działania prokuratury i ABW były niedopuszczalne i niespotykane od 1989 roku.
- Całe środowisko dziennikarskie jest przeciwko panu. Przykro mi - zwraca się do Tuska Olejnik.
mod/TVP Info
