- Gore chce, żeby nasze fabryki i zakłady produkcyjne były bardziej ekologiczne. Chiny, czy inne kraje w ogóle nie przejmują się globalnym ociepleniem. Teraz razem z Japonią i Indiami śmieją się z głupoty Amerykanów – opisywał biznesmen na spotkaniu w swoim klubie golfowym w obecności 500 gości.
Biorąc pod uwagę, że mamy do czynienia z najcięższą zimą w historii i rekordowe opady śniegu, Komitet Noblowski powinien zabrać Nagrodę Nobla Alowi Gore'owi – ironizował potentat na rynku nieruchomości Donald Trump. Jak informuje "The New York Post", tłum oklaskiwał go na stojąco.
Były wiceprezydent Stanów Zjednoczonych został też nagrodzony Oscarem za film o zamianach klimatycznych "Niewygodna prawda". Brał również udział w organizacji propagandowych koncertów LiveEarth.
Jednak mit globalnego ocieplenia nadal znajduje gorących apologetów. - Nie można banalizować problemu zmian klimatycznych - nawoływał kilka dni temu założyciel Microsoftu Bill Gates. Tego finansowego krezusa nie przekonują nawet tłumaczenia naukowych autorytetów.
- Problem globalnego ocieplenia został wyolbrzymiony - przyznał były przewodniczący Międzynarodowego Zespołu ds. Zmian Klimatycznych (IPCC) prof. Robert Watson. Dodał też, że chce rewizji raportu tej instytucji odnośnie tego rzekomego katastrofalnego zagrożenia.

