Autorzy projektu zmian w ustawie o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej swoje propozycje tłumaczą, coraz bardziej "wyrafinowanymi i przemyślanymi działaniami grup przestępczych i organizacji terrorystycznych". I chociaż eksperci przebąkują, że plany MSW stoją w sprzeczności z zasadami demokratycznego państwa prawa, nikt nie podniósł głośnego sprzeciwu wobec zakusów jednego z resortów rządu Tuska.

 

A wyobraźmy sobie, że podobny projekt przedstawia ministerstwo za czasów Jarosława Kaczyńskiego. Łamanie praw człowieka, wprowadzanie totalitaryzmu, rządy silnej ręki, nieprzestrzeganie zasad demokracji - bardzo zbliżone hasła słyszeliśmy w okresie krótkich rządów Prawa i Sprawiedliwości, więc strach pomyśleć, jakie gromy spadłyby na ciemnogród w przypadku propozycji à la Platforma Obywatelska.

 

Co innego, gdy na naszym niebie roztacza swój blask Słońce Peru. Co z tego, że rząd zapędza Polaków do harówy, wydłużając wiek emerytalny, co z tego, że premier "rozmija się z prawdą", zeznając w obliczu prokuratury i wreszcie, co z tego, że MSW chce umożliwić policji strzelanie do ciężarnych kobiet i małych dzieci. Tusku, chroń nas przed fanatyzmem! Bo i cóż z tego, że jedyny fanatyk, który zabił ze względu na poglądy, był członkiem Platformy Obywatelskiej...

 

Rządząca partia dalej prowadzi w sondażach, a PiS traci do niego aż 7 proc., co jest poczytywane jako sukces opozycyjnego ugrupowania. To chyba najlepiej obrazuje sytuację. Podobnie, jak fotografia, opublikowana na - jednej z licznych - antyrządowych stron na Facebooku.

 

Aleksander Majewski