Portal Fronda.pl: Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans oświadczył, że KE prześle do rządu w Warszawie opinię o stanie praworządności w Polsce; jest ona negatywna. Jakie ma znaczenie ten fakt dla Polski?
Dominik Zdort*: Dla Polski ta opinia to oczywiście sytuacja niekorzystna, bo większość europejskich polityków, mediów i opinii publicznej nie wgłębia się w szczegóły tego konfliktu, lecz przyjmuje na wiarę stwierdzenia takich instytucji jak KE czy Komisja Wenecka. Polski rząd oczywiście nie powinien zrywać negocjacji z Komisją Europejską, wręcz przeciwnie, powinien je podtrzymywać, ale jednocześnie musi bardzo intensywnie prowadzić kampanię informacyjną wobec zachodnich polityków, instytucji, mediów, dyplomatów, pokazując prawdziwe oblicze tego konfliktu. To jest dziś znacznie ważniejsze, niż skuteczne negocjacje z Komisją Europejską, która okazała się instytucją stronniczą, nie mającą na celu kompromisu lecz osłabienie rządu i wzmocnienie opozycji w Polsce.
Co powinien zrobić rząd Prawa i Sprawiedliwości?
Konieczne jest uświadomienie opinii publicznej i elitom Europy Zachodniej tego, że to Trybunał Konstytucyjny złamał wszelkie możliwe przepisy i zasady bojkotując przyjętą przez parlament ustawę naprawczą. Należy też informować o stanowisku opozycji, która odmawia przyjęcia jakiegokolwiek kompromisu w sprawie Trybunału, domagając się od rządu bezwarunkowego przyjęcia jej postulatów.
Jak może potoczyć się dalej sprawa wokół Trybunału Konstytucyjnego?
Co na przyszłość? Moim zdaniem rząd PiS powinien powiedzieć Komisji Europejskiej: sprawdzam. Skłonić ją do jak najszybszego wcielenia procedury kontroli rządów prawa i - ostatecznie - do głosowania w sprawie sankcji wobec Polski. Niemal pewna przegrana Komisji w takim głosowaniu (Polskę obroniliby Węgrzy, a może i Brytyjczycy, jeśli jeszcze będą w Unii) byłaby ogromnym ciosem dla Komisji Europejskiej, mocno osłabiłaby jej autorytet i pokazała, że KE jest wyłącznie polityczną wydmuszką bez realnego znaczenia.
Not. KZ
*Dominik Zdort - szef działu Plus Minus "Rzeczpospolitej", publicysta, dziennikarz prasowy i telewizyjny
