Dobra obsada, duży budżet i dramatyczna fabuła zapowiadają sukces produkcji, opartej na prawdziwej historii człowieka, który w latach 1990-1998 przyczynił się do eutanazji co najmniej 130 osób. Problem w tym, że film poświęcony Jackowi Kevorkianowi – Doktorowi Śmierć będzie – jak zapowiada amerykańska prasa – pochwałą działań, za które mężczyzna spędził 8 lat w więzieniu.
Kevorkian we wrześniu 1998 roku podał śmiertelną dawkę gazu nieuleczalnie choremu Thomasowi Youck'owi. Proceder sfilmował i kasetę wideo przesłał do programu telewizyjnego "60 minut". Na filmie, który wstrząsnął opinią publiczną, widać dokładnie jak Doktor Śmierć "pomaga" pacjentowi umrzeć.
W sądzie tłumaczył potem, że to było tylko "asystowane samobójstwo", nie pierwsze zresztą w jego karierze. Sąd nie miał wątpliwości – to było morderstwo drugiego stopnia. Ale już w 2007 roku po 8 latach więzienia Kevorkian wyszedł na wolność za dobre sprawowanie.
Film pt. "You don't know Jack" ("Nie znasz Jacka") zrealizuje stacja telewizyjna HBO, wyreżyseruje Barry Levinson, a główną rolę zagra aktor Al Pacino - informuje "Nasz Dziennik". Scenariusz napisał Adam Mazer na podstawie książki Neala Nicola o walce, jaką toczył Kievorkan o "prawo do godnej śmierci".
AJ/ND
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

