Po opinii biegłego doktor G. może usłyszeć zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci pacjenta. Zdaniem austriackiego specjalisty, pozostawienie w sercu chorego gazika „z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością” było przyczyną drastycznego pogorszenia jego stanu. W konsekwencji doprowadziło to do jego śmierci.
Ekspertyzę przygotował dla Prokuratury Okręgowej w Warszawie Austriak dr Wolfgang Wandschneider. – Opinia jest klarowna, a zawarte w niej oceny są inne od ustaleń poprzednich ekspertyz. Zapewne będzie miała wpływ na sytuację prawną podejrzanego – tłumaczy Robert Makowski z Prokuratury Okręgowej.
Obecnie lekarz podejrzany jest o narażenie pacjenta na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi za to do trzech lat więzienia. Jeśli prokuratura zmieni kwalifikację czynu, doktor G. może usłyszeć zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci. Za to grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.
żar/Tvp.info

