„Fakt” przekonuje, że ostatnio Marcinkiewicz nie pojawił się na spotkaniu starych przyjaciół. Dlaczego? Bo jak powiedział: „Nie mogę przyjść, bo właśnie... wykopałem Isabel”. – Nie są już razem. I to on ją zostawił, a nie ona jego – opowiada „Faktowi” polityk zaprzyjaźniony z Marcinkiewiczem.

A ja mogę powiedzieć tylko tyle: to świetny pierwszy krok na drodze do uzdrowienia swojej sytuacji. Teraz trzeba założyć wór pokutny i na kolanach udać się do żony, by prosić ją o wybaczenie. A poza tym modlić się o to, by znalazła ona w sobie dość wybaczenia. To byłby ważny drugi krok. A pan były premier pokazałby w ten sposób, że jest prawdziwym mężczyzną, który potrafi przyznać się do błędu, prosić o wybaczenie i powstawać z upadku.

Tomasz P. Terlikowski