- Gdy przychodzą obcy, dzieci mogą się przestraszyć. Tego nie chcemy i dlatego on do nas nie przyjdzie – mówi szefowa 360 podległych stolicy Austrii przedszkoli, Sylvia Minich. Także same przedszkolanki nie będą mogły przebrać się za biskupa Miry.
Zdaniem krytyków zakazu cel jest jednak inny, niż oficjalnie podawany. - To totalna głupota, w życiu nie spotkałam dziecka, które bałoby się Mikołaja – twierdzi posłanka do parlamentu kraju związkowego Dolna Austria, Johanna Mikl-Leitner z Austriackiej Partii Ludowej. - To wykluczanie wartości chrześcijańskiej. Dziś św. Mikołaj, jutro przyjdzie kolej na choinkę, a pojutrze krzyże – dodaje polityk.
Mieszkańcy Wiednia protestują przeciwko zakazowi. Do tej pory prawie 8 tysięcy osób podpisało petycję do pani dyrektor, w której żądają zniesienia zakazu i wizyty św. Mikołaja w podległych miastu przedszkolach.
sks/Kath.net
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »
