Komunistyczna strona Lewica Bez Cenzury funkcjonowała w najlepsze przez kilka lat. Jej twórcy – w tym Michał Nowicki, syn znanej zwolenniczki zabijania dzieci nienarodzonych Wandy Nowickiej – propagowali system komunistyczny oraz nawoływali do zbrodni. - Oby nikt z nich nie wrócił żywy. - pisał na portalu Nowicki o polskich żołnierzach w Afganistanie. - Albo lepiej – niech wszyscy wrócą – jako inwalidzi (...) Niech te parszywe mendy wrócą bez nóg, bez rąk – z pokiereszowaną gębą i wydłubanymi oczami (...) - dodał komunista. Lewacy nie wstydzili się powoływać na Józefa Stalina, a swoistym patronem strony był Feliks Dzierżyński.

LBC ma na swoim koncie także akty wandalizmu. Nowicki na swojej stronie nawoływał do dewastacji pomników. - Pomniki ku czci Wojtyły, Dmowskiego, NSZ, roku 1920, amerykańskich prezydentów muszą przestać straszyć. Wystarczy wziąć olej i jakieś ziarno, a następnie oblać pomnik olejem i posypać je ziarnem i czekać - aż zlecą się ptaki, które swoim g... pokażą, gdzie mają antykomunistów – pisał chwaląc zniszczenie pomnika upamiętniającego żołnierzy walczących z bolszewikami w 1920 r. w Górze Kalwarii. Nawoływania Nowickiego nie pozostały bez odpowiedzi. W czerwcu 2008 zdewastowano pomnik WiN w Lublinie. Na stronie rychło pojawiło się zdjęcie z podpisem: "Pomnik skurwysynów z WiN w Lublinie".

Osiem miesięcy temu Prokuratura Warszawa-Śródmieście Północ wszczęła postępowanie w sprawie LBC. Za publiczne nawoływanie do popełnienia przestępstwa lub pochwalanie go, propagowanie totalitarnego ustroju państwa grozi do trzech lat pozbawienia wolności. W październiku 2008 prokuratura nakazała zamknięcie strony, co też się stało. Niestety od tego czasu śledztwo nie ruszyło się prawie wcale. Do tej pory przesłuchano zaledwie kilka osób związanych z LBC. – Nowy biegły dostał akta śledztwa z pytaniem, czy w ogóle będzie chciał jakąś opinię wydać – mówi informator „Rzeczpospolitej” z prokuratury.

Interpelację w tej sprawie do ministra sprawiedliwości zapowiedział już poseł Sebastian Karpiniuk z PO. – To skandal! Zażądam wyjaśnienia, dlaczego prokuratura nie ściga skutecznie osoby propagującej zbrodnicze praktyki komunizmu– oburza się polityk. Nad przyczyną ślimaczego tępa śledztwa zastanawia się także poseł Zbigniew Giżyński z PiS. – Może Nowicki jest chroniony przez koneksje rodzinne? Przecież to syn znanej lewicowej działaczki – mówi poseł.

sks/Rz

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »