Na Facebooku rekordy popularności bije kalendarium z pytaniem "Kiedy na Madonnę?". I tak, jaśnie oświeceni złośliwcy zaczynają od 1 sierpnia 1944 r. (rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego), a kończą na prowokacji Niemców w Gliwicach. Nie brakuje też wydarzeń z nieco bardziej zamierzchłej przeszłości: bitwy pod Krosnem Odrzańskim z 1015 r., zajęcie Olsztyna przez Krzyżaków w 1455 r., zajęcie Krakowa przez wojska szwedzkie w 1702 r., kapitulacja Kamieńca Podolskiego przed Turkami z 1672 r., podpalenie Wawelu przez Szwedów w 1702 r., itd.
Można byłoby uznać to za ciekawy żart i wbicie szpili wszystkim patriotycznym nadwrażliwcom, dla ktorych każdy powód jest dobry, aby uprawiać narodową martyrologię. Można, gdyby nie instrumentalne wykorzystywanie rocznic związanych z rzezią wołyńską. I tak, w jajcarskim kalendarium znajdujemy: rzeź mieszkańców Baligrodu przez UPA (6 sierpnia 1944 r.), napad UPA na miejscowość Muczne (16 sierpnia 1944 r.), masakrę Polaków na Wołyniu (29 sierpnia 1943 r.) czy rzeź wołyńską w Gaju, Budach Ossowskich, Jankowicach, Kątach i Ostrówkach.
Śmieszne, prawda? No i kiedy tu nasze drogie lemingi mają iść na koncert gwiazdy pop (co z tego, że trochę podstarzałej), skoro polski zaścianek zawsze może zaslonić się jakąś historyczną datą, bo raz zaatakowali nas Niemcy, innym razem - Rosjanie, jeszcze innym - Szwedzi. No i jeszcze ten Wołyń... Po co zaprzątać sobie głowę jakimiś traumatycznymi opowiastkami? Kogo to dzisiaj obchodzi? Że przyszli i wymordowali niemal wszystkich mieszkańców wiosek, nie wyłączając kobiet i dzieci? Że torturowali w niewyobrażalny sposób? Po co zaprzątać sobie tym głowę...
Szkoda, że Polacy nie biorą przykładu ze społeczności żydowskiej, która nie zapomina o największej traumie w dziejach ich narodu. Holocaust wciąż pozostaje raną w sercu każdego Żyda, niezależnie czy mieszka w Izraelu czy USA. Czy jest religijnym ortodoksem czy zdeklarowanym demoliberałem. Pamięć to pamięc. A Polacy? Czy nazwa Wołyń budzi u szarego Kowalskiego smutek? Czy w należyty sposób podchodzimy do kolejnych rocznic tej okrutnej zbrodni? Pytania pozostają bez odpowiedzi...
Co ciekawe, autorzy kalendarium umieścili w nim również datę likwidacji getta w Otwocku (19 sierpnia 1942 r.). I teraz zagadka: ktora opiniotwórcza gazeta zamieściła je w całości? Tak, tak... "Gazeta Wyborcza". Przejaw nowoczesnego podejścia do popkultury czy antysemityzmu?

