- Robię to z potrzeby serca, kultywowania pamięci o żołnierzach, łączniczkach i sanitariuszkach poległych w Powstaniu Warszawskim. Oni wszyscy są mi bliscy. Pamięć to również dbanie o groby. "Zośkowa" kwatera symbolicznych brzozowych krzyży jest powszechnie znana. Krzyże są co kilka lat wymieniane, bo pruchnieją i niszczeją. Utrzymanie wszystkiego w należytym porządku pochłania koszty. Zastanawialiśmy się nawet czy nie należałoby krzyży wymienić na metalowe, trwalsze imitacje brzozowych. Jednak zrezygnowano z tej koncepcji. Pierwszy brzozowy krzyż został tam postawiony w 1943 r. na grobie Jana Bytnara "Rudego", a później Tadeusza Zawadzkiego "Zośki", który zginął w Sieczychach. Warto wiedzieć, że na kwaterze wielu żołnierzy spoczywa ubranych w powstańczy ubiór. 

 

Kwestę rozpoczął w latach 90. Społeczny Komitet Opieki nad Grobami Poległych Żołnierzy Batalionu "Zośka". Od kilku lat kwestę ostatnich żyjących żołnierzy "Zośki" i rodzin poległych, wspierają członkowie Grupy Historycznej Zgrupowanie "Radosław". Ubrani w niemieckie panterki, z powstańczymi opaskami na rękawach, zachęcają odwiedzających groby do wsparcia kwatery. Za każdy wrzucony do puszki pieniążek dostaje się nakleję Komitetu Społecznego z logo batalionu "Zośka". To symboliczne podziękowanie za to, że warszawiacy od wielu lat pamiętają o swoich niezłomnych bohaterach - dodaje Anna Roczkowska. 

 

Ks. Jan Twardowski

"O spacerze po Cmentarzu Wojskowym"

 

Że tez wtedy beze mnie
przewracali się w chełmie
lecąc twarzą bledziutką na bruk



Jurku z Wojtkiem i Jankiem
klękam z lampką i wiankiem
z czarnym kloszem sutanny u nóg



Przeminęło, odeszło w milczeniu
jak pod kocem na wycieczce ziemia - 



świece lampkę rekoma obiema
gdzie pod hełmem dawnych oczu nie ma 

 

 

Not. Jarosław Wróblewski