Podobne badania poświęcone normom i wartościom w życiu Polaków ośrodek przeprowadził pięć lat temu. Obecnie 73 proc. badanych przyznaje, że w kształtowaniu poglądów życiowych ważną rolę odgrywa Jan Paweł II. Mimo tego, że dla Polaków wiara przestaje mieć bardzo duże znaczenie w życiu osobistym, to aż 90 proc. badanych deklaruje, że kieruje się zasadami Dekalogu.
Ale z tych 90 proc. tylko jedna trzecia odważyła się stwierdzić, że traktuje Dekalog jako swoistą wyrocznię własnego postępowania. Jak pokazują badania wzrasta liczba przypadków, gdzie ludzie określają siebie jako „wierzący na swój własny sposób”. W ostatnich pięciu latach aż ponad pięciokrotnie wzrósł również odsetek osób w swojej ocenie niezdecydowanych i niewierzących.
Badania pokazują, że w porównaniu z sytuacją z 2005 roku nastąpiła liberalizacja postaw wobec wielu zachowań o charakterze moralnym. Największy wzrost akceptacji dotyczy rozwodów (wzrost średniej o 0,55 punktu). Wyższe jest również przeciętne przyzwolenie na homoseksualizm, konkubinat, eutanazję oraz seks przedmałżeński.
„Liberalizm moralny” maleje wraz z wiekiem badanych oraz poziomem religijności mierzonej częstością uczestnictwa w praktykach religijnych, rośnie natomiast wraz ze wzrostem wykształcenia respondentów – wskazuje analityk CBOS Rafał Boguszewski. Badanie przeprowadzono w dniach 10–16 czerwca 2010 roku na liczącej 977 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.
maj/Wiara.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

