Czterej handlarze i producenci narkotyków umówili się na przekazanie partii marihuany, amfetaminy i ekstazy jednemu ze swoich klientów. Gdy miało dojść do sfinalizowania transakcji, okazało się, że zasadzkę na nich przygotowali funkcjonariusze łódzkiego CBŚP. Przestępcy usiłowali uciekać, ale po ostrzelaniu ich auta z broni gładkolufowej poddali się.

Policjanci dowiedzieli się, że w miejscowości Luboń w Wielkopolsce, ma dojść do sfinalizowania poważnej transakcji narkotykowej. Z ich ustaleń wynikało, że grupa zajmująca się produkcją amfetaminy i handlem narkotykami będzie przekazywać dużą partię środków odurzających jednemu z hurtowników narkotyków.

Funkcjonariusze postanowili zorganizować zasadzkę w miejscu, w którym miało dojść do sprzedaży. Ukryli się w pobliżu domu jednego ze swoich „figurantów”. Po jakimś czasie na miejscu pojawili się zarówno dostawcy jak i ich klient, wówczas policjanci wkroczyli do akcji.

Na widok mundurowych handlarze wskoczyli do samochodu i gwałtownie ruszyli. O mało co nie rozjechali funkcjonariuszy CBŚP. Policjanci szybko złapali uciekinierów – wystarczyło kilka strzałów ze strzelby gładko lufowej w kierunku samochodu.

Po przestrzeleniu opon bandyci musieli się zatrzymać. Od tej pory nie stawiali już oporu.

– Przy zatrzymanych znaleziono 2 kg amfetaminy, kilogram marihuany i 2 tys. tabletek ekstazy. Podczas przeszukań mieszkań ujętej czwórki natrafiono na kolejne partie narkotyków oraz broń i amunicję. Funkcjonariusze odkryli także domowe laboratorium, w którym grupa produkowała amfetaminę – mówi portalowi tvp.info kom. Rafał Szymański z zespołu prasowego CBŚP.

Laboratorium wyposażone było w profesjonalny sprzęt i prekursory do produkcji narkotyków. Łącznie zabezpieczono ponad 2 kg marihuany, prawie 5 kg amfetaminy i 2,7 tys. tabletek ekstazy.

Zatrzymani handlarze i ich klient usłyszeli zarzuty związane z produkcją i handlem narkotykami. Grozi im do 10 lat więzienia. Wszyscy zostali aresztowani.

daug/tvp.info