PiS ma rozważyć złożenie wniosku o postawienie premiera przed Trybunałem. Dlaczego? - Wystarczy przyjrzeć się temu, co dzieje się w tej chwili i zastanowić, czy premier reprezentuje polski interes – odpowiada poseł Dera.

- Wydaje mi się, że obecna władza jest tak samo zdziwiona, jak władza komunistyczna, że naród się buntuje, widzę to samo zdziwienie. Wtedy władza robotnicza była zdziwiona: "Jak to? Naród przeciwko nam? Przecież my też jesteśmy klasą robotniczą". Teraz rząd jest zdziwiony, że naród może żądać jego dymisji, przecież on tak dobrze chce dla tego narodu… - kontynuuje poseł PiS.

Dera skrytykował także dziennikarzy, którzy wykorzystali rocznicę katastrofy smoleńskiej do dezinformowania społeczeństwa. - Według mnie doszło do prowokacji, kiedy TVN24 podał publicznie, a za nim Wirtualna Polska, jako wiadomość topową, że podczas tych porannych uroczystości zatrzymano poseł Kempę, posła Brudzińskiego, posła Girzyńskiego. To było totalne zaskoczenie, nigdy nic takiego nie miało miejsca, ponieważ ja stałem przy pani poseł Kempie. Ledwo udało mi się niektóre kobiety obronić przed zgnieceniem przy murze. Po co informacja, że zatrzymano posłów poszła w świat, czemu to miało służyć?. Czy może temu, żeby wywołać jeszcze dodatkowe zamieszki, żeby pokazać, że jednak, jesteśmy zadymiarzami i coś jest na rzeczy? - zastanawia się poseł Dera.

Jego zdaniem dane prezentowane przez policję dotyczące liczby osób biorących udział w uroczystościach były niezgodne z prawdą. – Ewidentnie widać, że władza kłamie. Mamy twarde dowody, internauci wyliczyli, że było nas co najmniej osiem razy więcej – komentuje.

eMBe/RadioZet

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »