Tymczasem demokracja nie jest zjawiskiem jednorodnym. W tym miejscu warto przypomnieć książkę "Śmiertelny bóg Demos" prof. Jacka Bartyzela. W świetle prac naukowca z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika należy rozróżnić demokratyczny ustrój polityczny, ideologię społeczno-polityczną (pojęcie demokratyzmu) czy pewien kult, a może nawet religię demokracji, zwaną demolatrią.
Wybitny historyk idei na tym tle wskazuje na różne zabarwienia demokracji. W gąszczu ideologii, demokracja czy demokratyzm ma zdolność do symbiozy z innymi nurtami. W książce "Śmiertelny bóg Demos" prof. Bartyzel przedstawia pięć zagadnień poświęconych: rodzajom krytyk demokracji, refutacji koncepcji umowy społecznej przez konserwatywnych krytyków rewolucji francuskiej, sprzeczności demokracji liberalnej, pojęciu demokracji chrześcijańskiej czy wspólnych korzeni demokracji i - uwaga, uwaga - egalitarnego nacjonalizmu (sól w oku wieszczom z Czerskiej).
Demokracja, ufundowana na Rousseau’owskim micie woli powszechnej i suwerenności ludu oraz praw człowieka podług koncepcji antropocentrycznych i antyteistycznych, wchodzi zazwyczaj w mariaż albo z liberalizmem, albo z socjalizmem, w którejkolwiek z odmian. Jakakolwiek powstaje z tej mieszanki ideologiczna mikstura, każda jednak wspiera się na koncepcjach filozoficznych, które negują duchową substancjalność jednostki, jej wolną wolę i odpowiedzialność moralną oraz boskie źródło godności osoby ludzkiej, ponieważ każda nosi piętno uwikłania w metafizyczny błąd „suwerenności ludu” - pisze autor książki.
Po niewątpliwym sukcesie pracy "Demokracja" z 2002 r., prof. Bartyzel sięga po kolejny elegancki rapier, z niezwykłą gracją mierząc nim w serce obcej mu ideologii. Nie jest to ciężki miecz obosieczny, który może zwrócić się w kierunku samego autora. Jako monarchista jest ponad wszelkim podejrzeniem o sojusz z tytułowym złotym cielcem.
Aleksander Majewski
Prof. Jacek Bartyzel, "Śmiertelny bóg Demos", Warszawa 2009, wyd. Fijorr Publishing
