Nienarodzone dzieci w reklamówkach z „towarowymi” opisami – to świąteczna dekoracja w sanktuarium Królowej Męczenników w Bydgoszczy. Pomysłodawcy dekoracji krytykują „oddalenie od natury i konsumpcyjny szał”.

- Chcieliśmy pokazać, jak wiele sztuczności wkradło się w życie. Pozorami przykrywamy to, co najważniejsze. A przecież ani świąt, ani człowieka kupić się nie da – mówi „Gazecie Wyborczej” Mariola Ciesielska z Duszpasterstwa Akademickiego „Martyria”, które jest odpowiedzialne za niecodzienną szopkę.

Dekoracja przedstawia świąteczny stół, na którym stoją świeczki i różne potrawy. Nad nim widać też zdjęcia płodów w reklamówkach, z kodami paskowymi i opisami jak na metkach towarowych – na przykład: „niebieskie oczy, chłopiec, naukowiec”, albo „płeć: mężczyzna, wzrost: wysoki, zawód: prawnik”.

sks

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »