W rozmowie z tygodnikiem „Wprost” brytyjski historyk podkreśla, że przez ostatnie lata Polska miała gorączkę. - Wydaje się, że temperatura doszła do szczytu w lecie. Teraz jest chyba lepiej, ale choroba jeszcze się nie skończyła - uważa prof. Norman Davies.

Jego zdaniem trafne jest porównywanie marszów z pochodniami idących Krakowskim Przedmieściem do nazistowskich marszów z lat 30.

- Polska przeżyła recesję lepiej niż Wielka Brytania. To są raczej choroby psychiczne. Histerie - ocenia brytyjski historyk. Jego zdaniem główną chorobą w Polsce jest histeryczny nastrój opozycji. - Prezydent, premier - jak każdy polityk - mogą czasem robić błędy. Mogą czasem stracić głowę i powiedzieć parę słów za dużo. Ale to jest zupełnie coś innego niż mówienie, że rząd musi odejść albo że premier knuje z Putinem – ocenia Davies.

Historyk uważa, że rządy Prawa i Sprawiedliwości były żenującym okresem. Davies wątpi, by prezydent Lech Kaczyński został bohaterem narodowym. - Jego zasługi są raczej przeciętne – mówi.

eMBe/Wprost.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »