We Francji katolickie licea powszechnie odmawiają udziału w programie upowszechniania antykoncepcji propagowanej przez rząd. Program przewiduje m.in. nieskrepowany dostęp do darmowej antykoncepcji, co ma być remedium na rosnącą liczbę aborcji dokonywanych przez uczennice w wieku poniżej osiemnastu lat. Jednak od wielu lat młodzież ma dość łatwy dostęp do środków antykoncepcyjnych, co nie przyczynia się do zmniejszenia liczby aborcji w tej grupie wiekowej.
W regionie paryskim władze – jako pierwsze – będą wydawać tzw. przepustkę antykoncepcyjną. Dla 159 tysięcy licealistów (77 tys. dziewcząt i 82 tys. chłopców) oznacza to darmowy dostęp do antykoncepcji przez 3-6 miesięcy; program zyskał także zwolenników w innych regionach Francji. Dystrybucja ma polegać na wręczaniu uczniom przez szkolne pielęgniarki kuponów bedacych forma skierowania do lekarzy i farmaceutów na badania i po bezpłatne srodki antykoncepcyjne.
Była kandydatka Partii Socjalistycznej na prezydenta Francji, Segolene Royal, gdy była jeszcze przewodniczącą regionu Poitou-Charentes, próbowała zainicjować podobny program. Spotkało się to jednak wtedy ze zdecydowanym sprzeciwem francuskiego MEN-u, a pomocy odmówiły także kuratoria oświaty i dyrektorzy szkół.
Obecnie największy sprzeciw pojawił się ze strony Kościoła i szkół katolickich. Ordynariusz diecezji Nanterre - biskup Nicolas Brouwet - oraz dyrekcja Szkolnictwa Katolickiego wystosowali wspólnie odezwę do dyrektorów szkół o nieupowszechnianie „przepustek”. Biskup zwrócił przy tym uwagę, że podstawowym obowiązkiem szkół jest wychowywanie młodych ludzi do życia seksualnego poprzez budowanie relacji i szacunku, nie zaś przez propagowanie antykoncepcji.
Według biskupa Brouweta, wprowadzenie „przepustki” jest równoznaczne ze zburzeniem ostatnich barier chroniących młodzież przed stosowaniem takich środków. W myśl nowego programu, nie muszą oni pytać o zgodę rodziców ani prosić ich o sfinansowanie konsultacji medycznych lub samych pigułek.
Liczne organizacje reprezentujące rodziców i nauczycieli popierają stanowisko Kościoła.
PK/Naszdziennik.pl

