To rozdarcie autorów (którzy, mam wrażenie, w gruncie rzeczy polubili Lecha Kaczyńskiego i szczerze nie znoszą jego „dworu”) przenika i określa całą książkę, która to na zmianę jest próbą przedstawienia polityki Kaczyńskiego (niekiedy od kuchni) i pisaną z perspektywy lokaja historią nieustannych sporów wewnątrz Kancelarii Prezydenta.

Nie ma przy tym co ukrywać, że akurat ta część książki wciąga najbardziej. Poznanie mechanizmów rządzących Pałacem Prezydenckim pomaga w zrozumieniu wielu wydarzeń z ostatnich pięciu lat. Ale jednocześnie trudno nie zauważyć, że samym autorom ta „wewnętrzna wiedza”, świadomość nieustających sporów i wewnętrznych rozgrywek, utrudnia zrozumieniu polityki samego Lecha Kaczyńskiego. I tak w sporze o Lizbonę istotniejsze wydają im się wewnętrzne rozgrywki, niż troska o demokratyczne standardy. A opisując wojnę w Gruzji, choć przyznają, że fakt uratowania niepodległości tego państwa był największym sukcesem politycznym prezydenta, to jednocześnie zaliczają wojnę o niepodległą Gruzję do porażek prezydenta.

Zaskakująca jest również swoista ślepota autorów tej książki. Otóż często wracają oni do stwierdzeń, że kancelarii prezydenta nie udało się przebić z czymś do opinii publicznej, jakby zupełnie nie zauważając, że problemy z przebiciem wynikały nie tyle z problemów samego prezydenta, ile z nastawienia mediów, które skutecznie i przez lat kilka zajmowały się niemal wyłącznie ośmieszaniem prezydenta, a nie przedstawianiem rzeczywistości. W takich warunkach „przebijanie się z przekazem” było - najdelikatniej rzecz ujmując - utrudnione. Tego jednak Majewski i Reszka zdają się nie dostrzegać.

Mimo tych zastrzeżeń książkę warto przeczytać. Choćby dlatego, że niezwykle mocno pokazuje ona przyczyny, dla których Lechowi Kaczyńskiemu tak trudno było prowadzić skuteczną politykę. A do tego pokazuje życie polityczne od kuchni.

Tomasz P. Terlikowski

M. Majewski, P. Reszka, Daleko od Wawelu, Warszawa 2010, ss. 287.

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »