Szimon Peres chce przekazać pod suwerenną jurysdykcję Watykanu sześć najważniejszych miejsc chrześcijaństwa w Ziemi Świętej, w tym Kościół Zwiastowania, Wieczernik na górze Syjon i ogród Getsemani na Górze Oliwnej. Taka propozycja wywołała ogromne poruszenie wśród izraelskich polityków. Oddanie sześciu skrawków terytorium w ręce Watykanu oznaczałoby utratę wpływu na nie przez Izrael. W kraju, który wywalczył swoje małe terytorium w kilku wojnach, taka propozycja brzmi jak bluźnierstwo.

- Jeśli bylibyśmy pewni, że ten prezent dla chrześcijańskiego świata ściągnąłby do Izraela miliony pielgrzymów, to byłaby to propozycja warta rozważenia - stwierdził izraelski minister turystyki Stas Meszeznikow. - Ale skoro nie wiemy, czy tak się stanie, dlaczego mielibyśmy dawać takie prezenty? - pytał minister. - Każda koncesja taka jak ta ogranicza możliwość niezawisłego funkcjonowania izraelskiego rządu - grzmiał minister Jiszai. - Jestem przekonany, że wizyta papieża nie ma na celu stworzenia problemów ani nabywania suwerenności [ziem Izraela - red.'/> - dodał minister.

"Dziennik" w komentarzu do tej propozycji, porównuje pielgrzymkę Benedykta XVI do Ziemi Świętej, która rozpocznie się 8 maja, do krucjaty. Czy kondomy się znudziły?


JaLu/Dz

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »