Zbigniew Ziobro w swoim wystąpieniu odpowiedział prezesowi PiS kilkanaście minut później - Odpowiadając Jarkowi chciałbym powiedzieć jasno. Jesteśmy razem. To co było zapomnieliśmy. Chcemy działać razem. Razem Solidarna Polska! Razem PiS! Razem Rodziny Radia Maryja! Razem Solidarni 2010! Razem Solidarność! Razem wygramy - wołał Ziobro.
Czy to oznacza, że Zbigniew Ziobro wraca ze swoją formacją do PiS? Jednak nie. - Szkoda, że prezes Kaczyński demonstrację poświęconą TV Trwam wykorzystał do celów politycznych. Przyjęliśmy ten apel do wiadomości. Była nawet odpowiedź Zbigniewa Ziobro. Szkoda, że prezes Kaczyński tych kilku minut nie poczekał, by ją usłyszeć. Ale tak - jesteśmy gotowi do współpracy w parlamencie i poza. Zresztą taką współpracę od początku deklarujemy – powiedział Agnieszce Kublik z „Gazety Wyborczej” przewodniczący Klubu Parlamentarnego Solidarnej Polski Arkadiusz Mularczyk.
Mularczyk dodał również: - Skoro się z partii wyrzuca, to trzeba myśleć o konsekwencjach. Bo przecież Zbyszek i my zostaliśmy z PiS wyrzuceni na wniosek pana prezesa. Musiałby zweryfikować swoje wcześniejsze stanowisko. (…) Zapominamy prezesowi to wyrzucenie, bo jesteśmy gotowi do pełnej współpracy we wszystkich sprawach. Pan prezes rzucił to zaproszenie na wiecu i sobie poszedł. Gdyby był naprawdę zainteresowany naszą odpowiedzią, to by poczekał na wystąpienie Zbigniewa Ziobry. (…) Nie jestem pewny, czy ta oferta była poważna i szczera. To była oferta rzucona na demonstracji, do zgromadzonych, nie była poprzedzona żadnymi gestami, np. poważnymi rozmowami – mówił Mularczyk.
- Dlaczego w jednej partii? Idziemy własną drogą. Dlatego nie razem, bo są pewne różnice między nami - powiedział po marszu Ziobro w TVN 24.
Prezentujemy wypowiedzi z Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry, wygłoszone podczas wczorajszego marszu.
JW

