Rodzice wielokrotnie podejmowali próby interwencji, ale okazywali się zupełnie bezsilni wobec jego obsesji. Gry komputerowe, pod których był wpływem - jak się okazało, niektóre przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich - sprawiły ponadto, że stał się bardzo agresywny w stosunku do nich i młodszego brata - poinformowała włoska prasa.

Chłopiec w pewnym momencie zorientował się, że może też grać on-line. Prowadził więc wielkie, parodniowe batalie wojenne wraz z innymi graczami z całego świata. Jego silne uzależnienie od brutalnego i nierealnego świata doprowadziło w ostatnim czasie do barykadowania się w pokoju, odmawiania jedzenia i nie chodzenia do szkoły, aby przypadkiem nie zejść z pola walki. Zdesperowana 40-letnia matka chłopca wezwała karabinierów. Przybyli na pomoc funkcjonariusze skonfiskowali między innymi konsolę, której używał nastolatek, oraz gry. Jedną z nich chłopiec otrzymał od rodziców. - To był prezent na urodziny; nie przypuszczaliśmy, że tak się to skończy - powiedziała.

Eksperci nie mają wątpliwości - zabawa w zabijanie i tortury odciska swoje piętno na psychice nastolatków. Brutalne gry są produktem, który świetnie się sprzedaje. Tylko amerykański rynek gier jest wart ponad 13 mld dolarów, a ogromna część tego rynku obejmuje gry, w których za zabijanie otrzymujemy nagrody /dosłownie i w przenośni/ - np. dzięki zabójstwu otrzymujemy promocję do następnego poziomu, a więc zło jest nagradzane. Uzależnienie od gier komputerowych można porównać do "elektronicznego LSD". I podobnie jak przy narkotykach, zaprzestanie uzależniającej aktywności objawia się rozdrażnieniem lub depresją, prowadzi do niekontrolowanej agresji.

Trzynastolatek na znak protestu wobec zastosowanej przeciw niemu "przemocy", po interwencji karabinierów rozpoczął strajk głodowy.

EW/Corriere.it/Pap.pl

 

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »